
Wisłoka Dębica pokonała na wyjeździe MKS DAP Dębica 2:1 (0:1) w meczu 5. kolejki podkarpackiej ligi juniorów młodszych B1 (Grupa A). Bramki dla „Biało-zielonych” zdobyli Sławomir Lis oraz Piotr Hładyszewski, który z zimną krwią wykorzystał rzut karny.
Wtorkowy mecz, określany mianem Przyjacielskich Derbów Dębicy, zapowiadał się niezwykle emocjonująco, stąd już kwadrans przed pierwszym gwizdkiem na trybunach Orange Wembley Stadium mogliśmy zaobserwować liczne grupki kibiców obu zespołów. Zarówno MKS DAP jak i Wisłoka przystępowały do zawodów po przegranych pojedynkach, dlatego też chęć wygranej była tutaj ogromna. Oczywiście faworytem tego starcia była drużyna gospodarzy. Podopieczni Bogdana Cabaja mają za sobą większy bagaż doświadczeń na tym poziomie rozgrywkowym, natomiast „Biało-zieloni” to beniaminek 1. ligi juniora młodszego.
Początek meczu, jak na derby przystało, nerwowy. Okres wzajemnego badania się i wyczucia siły przeciwnika. Oba zespoły nie kwapiły się do odważniejszych ataków, do momentu aż próbę podjęli gospodarze. Maciej Szewczyk przejął piłkę w środku boiska, podciągnął z nią pod pole karne, odegrał na skrzydło do Kornela Madejskiego, a ten minął złapanego na wykroku Kamila Potyrałę i odegrał koledze. Szewczyk nabiegł idealnie na futbolówkę, przyłożył stopę i zrobiło się 1:0 dla MKS-u. Po stracie gola „Biało-zieloni” nie załamali się i szybko podjęli dalszą walkę o odwrócenie wyniku. Co prawda, w pierwszej połowie nie oglądaliśmy klarownych okazji do zdobycia bramki, jednak Wisłoka powoli zaczęła zaprzyjaźniać się z murawą i skuteczniej czytać rywalem. Podopieczni Pawła Zydronia z minuty na minutę grali coraz lepiej, co było dobrą prognozą na drugą część spotkania. Po 45 minutach na agregacie rezultat bez zmian.
Motywująca rozmowa w szatni sprawiła, że Wisłoka wyszła na boisko zdecydowanie odważniejsza i pewna swoich umiejętności. W 50. minucie byliśmy świadkami pięknej kombinacji, w której główne role zagrali Michał Ostafin i Sławomir Lis. Pierwszy z nich ograł przeciwnika i podał prostopadle w pole karne, gdzie „Lisek” umiejętnie wyszedł za obronę, zrobił sobie miejsce, uderzył, po czym wyrównał stan meczu. Jak się okazało, nie był to tylko incydent po stronie gości, gdyż „Biało-zieloni” zaczęli przejmować inicjatywę. Dojrzała gra w drugiej linii Gracjana Orłowskiego, dobrze antycypujący zagrania MKS-u Patryk Mikrut oraz niezwykle waleczny Piotr Hładyszewski, który mimo słabszych warunków fizycznych bezkompromisowo wchodził w pojedynki z Kubą Strózikiem czy Dawidem Nicosiem – najlepszymi, obok strzelca gola, zawodnikami gospodarzy. Do tego świetnie operujący rozegraniem od tyłu Kamil Potyrała, rosnący w trakcie trwania pojedynku. To mogło się podobać.
Eksperci obserwujący mecz z perspektywy trybun jednomyślnie oceniali, że o losach tej konfrontacji zdecyduje jeden gol. Tak się też stało. „Biało-zieloni” coraz częściej wychodzili z groźnymi kontrami, czego efektem była akcja z ostatniego kwadransa pojedynku. Szarżujący Kacper Kozioł do spółki z Piotrem Hładyszewskim nadziali się na rękę rywala w polu karnym. Sędzia Paweł Kantor nie miał wątpliwości i za powiększony obrys ciała, uniemożliwiający kontynuowanie akcji, podyktował „jedenastkę”. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł najmniejszy na murawie Hładyszewski. Popularny „Pita’ uderzył jednak bardzo pewnie, pokonując Aleksandra Stachnika. Trzeba przyznać, że zarówno golkiper MKS-u jak i Wiktor Kopala po stronie Wisłoki rozegrali bezbłędne zawody. Podopieczni Pawła Zydronia objęli prowadzenie, którego nie dali sobie już wydrzeć. W piątej kolejce „Biało-zieloni mogli w końcu wykonać kółeczko na środku boiska i odśpiewać słynne „Cały świat już wie…”
Proszę Państwa, czapki z głów dla naszych zawodników. Takiej reakcji, takiej odpowiedzi po bolesnej porażce ze Stalą Rzeszów potrzebowaliśmy! Brawo chłopaki, brawo trener Zydroń! GRATULACJE!👏💥
⤵️⤵️⤵️
🏟️MKS DAP Dębica – WISŁOKA DĘBICA 1:2 (1:0)
⚽1:0 Maciej Szewczyk (asysta Kornel Madejski)
⚽1:1 Sławomir Lis (asysta Michał Ostafin)
⚽1:2 Piotr Hładyszewski (rzut karny)
👕WISŁOKA: Kopala – Świniuch, Baniak, Potyrała, Mikrut – Lis, Żmuda, Orłowski, P. Hładyszewski (87′ Kacper Strózik) – Ostafin, Kozioł.