
𝗦𝗧𝗔𝗧𝗬𝗦𝗧𝗬𝗞𝗜 𝗣𝗢 𝟰 𝗞𝗢𝗟𝗘𝗝𝗞𝗔𝗖𝗛.
Za nami cztery ligowe kolejki, w których piłkarze Wisłoki Dębica zanotowali bardzo wysoki współczynnik bramkowy – zarówno tych strzelonych (14) jak i straconych (9). To chyba najbardziej ofensywne wejście „Biało-zielonych” w rozgrywki makroregionu jakie pamiętamy.
Początek sezonu pokazuje, że nowe nabytki Wisłoki mogą nieco namieszać na trzecioligowym poligonie. Kibice ostrzą sobie zęby na kolejne spotkania, a pod lupą znaleźli się z pewnością Błażej Radwanek, Kamil Słoma i Jakub Smoleń. Wyżej wymieniona trójka dała jak na razie najwięcej jakości spośród pozyskanych w letnim okienku transferowym zawodników.
Błażej Radwanek ma na swoim koncie dwa dublety (4 bramki) oraz trzy asysty. Potrafi utrzymać się przy piłce, z łatwością wygrać pojedynek 1 na 1 , a w dodatku posiada mocne uderzenie z dystansu i świetne wykończenie. Kto zatem wie, czy dyrektor sportowy Wacław Maciosek nie znalazł w końcu takiej „dziesiątki”, na którą wszyscy długo czekaliśmy. Miejmy taką nadzieję!
Kamil Słoma, mimo niezbyt dużej liczby rozegranych minut, również zapisał się na kartach statystycznych naszej drużyny (2 gole, 1 asysta). Na razie „Słomka” nadrabia zaległości motoryczno-fizyczne, ale już widzimy, że to chłopak zaawansowany technicznie, z dużym potencjałem do gry kombinacyjnej, co pokazał w kilku wymianach z Damianem Łanuchą.
Bardzo pożyteczny w roli jokera okazuje się młody Jakub Smoleń, który wywalczył rzut karny z Wisłą Sandomierz czy zaliczył asystę w pojedynku ze Stalą Stalowa Wola. Jego atutem są dobre warunki fizyczne i gra 1 na 1 z zajściem na uderzenie lub dośrodkowaniem. Sztab szkoleniowy ma zatem materiał do oszlifowania na przyszłość.
Oczywiście w niezłej formie jest w dalszym ciągu kapitan Wisłoki, Damian Łanucha. 4 asysty na starcie rozgrywek i co najmniej drugie tyle wykreowanych sytuacji bramkowych. Z „weteranów”, czyli graczy posiadających już na liczniku 100 meczów w barwach KSW, wysoki poziom utrzymuje Kamil Rębisz. Wszyscy czekamy z niecierpliwością na powrót Sebastiana Fedana, który będzie miał za zadanie uspokoić środek pola w momentach newralgicznych i kryzysowych. Takich jak chociażby wystąpił w Sieniawie.
Nie sposób nie wspomnieć o Tomku Palonku. Nasz pucharowy killer zmagał się z kontuzją przed rozpoczęciem sezonu i dopiero teraz wchodzi na właściwe tory. Bardzo sympatyczny występ z Wisłą Sandomierz to prognostyk na niezła rundę w wykonaniu rosłego snajpera Wisłoki.
9 straconych goli wskazuje na to, że czas popracować w defensywie – szczególnie, aby unikać prezentów ofiarowanych seryjnie przeciwnikom. Można śmiało przyznać, że co najmniej 7 na 9 trafień rywali padło z błędów indywidualnych lub stałych fragmentów gry. Do tej pory drużyny rywalizujące z Wisłoką nie zdobyły jeszcze typowego gola z akcji czy ataku pozycyjnego.
𝗕𝗥𝗔𝗠𝗞𝗜:
Radwanek: 4
Palonek: 3
Słoma: 2
Siedlik: 1
Zygmunt: 1
Matofij: 1
𝗔𝗦𝗬𝗦𝗧𝗬:
Radwanek: 3
Łanucha: 4
Rębisz: 2
Smoleń: 2
Słoma: 1
𝗞𝗔𝗡𝗔𝗗𝗬𝗝𝗦𝗞𝗔:
Radwanek: 7
Łanucha: 4
Palonek: 3
Słoma: 3
Rębisz: 2
Smoleń: 2
Siedlik: 1
Matofij: 1
Zygmunt: 1
