
ŚWIETNA GRA JUNIORÓW MŁODSZYCH! W ZWYCIĘSTWIE PRZESZKODZILI SĘDZIOWIE.
Wisłoka Dębica zremisowała z Ekoballem Sanok 1:1 (0:1) w meczu 2. kolejki podkarpackiej ligi juniorów młodszych B1 Grupa A. Bramkę dającą punkt dla „Biało-zielonych” zdobył Krzysztof Żmuda, który precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego.
We wtorek podopiecznym Pawła Zydronia przyszło się mierzyć z niezwykle wymagającym przeciwnikiem, który zaliczany jest do ścisłego TOP-u podkarpackiej ligi juniorów. Nasi chłopcy nie przestraszyli się faworyzowanej drużyny z Sanoka i już od samego początku pokazywali, iż są w stanie podjąć rękawice. Dobry początek został niestety brutalnie skarcony przez stały fragment gry. Po wrzutce z rożnego w polu karnym Wiktora Kopali główkował rosły napastnik Ekoballu i zrobiło się 0:1. „Biało-zieloni” nie zniechęcili się po stracie gola, ruszając do odważnych ataków. Juniorzy Wisłoki ładnie operowali piłką, szukali kombinacyjnej gry, lecz zawsze w końcowej fazie czegoś brakowało. Swoje szanse w pierwszej połowie mieli choćby Krzysztof Żmuda (strzał z dystansu sparowany przez bramkarza), a także Michał Ostafin (rajd zakończony podaniem do stojącego przed pustą bramką Kacpra Kozioła zablokowany w ostatniej chwili przez defensywę). Ambitna postawa nie wystarczyła, aby do szatni zejść z korzystnym wynikiem, ale styl gry i potencjał jaki drzemał w drużynie napawał optymizmem przed drugą połową.
Po zmianie stron, „Biało-zieloni” wyszli na murawę z niezwykłym animuszem i chęcią udowodnienia swojej wartości. O ile wcześniej sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, o tyle w drugiej części Wisłoka mogła strzelić kilka goli. Bardzo aktywny tego popołudnia był Gracjan Orłowski motywujący kolegów do lepszej i bardziej odpowiedzialnej gry. Nieźle na skrzydle szarżował Sławomir Lis, natomiast w obronie czujni byli Hubert Świniuch i Patryk Mikrut. Fajną zmianę dał także zadziorny w odbiorze Piotr Hładyszewski. Zarysowująca się przewaga dębickiego zespołu zaczęła chyba przeszkadzać arbitrom, którzy notorycznie odgwizdywali faule w jedną stronę, mimo iż to przeważający fizycznie gości uciekali się do brudnej gry. Musimy dodać, że mecz sędziowali bardzo doświadczeni panowie – Paweł Charchut jako główny i Mateusz Warzocha na linii. Ten drugi został też antybohaterem spotkania, jednak o tym nieco później. Waleczna postawa Wisłoki została wynagrodzona, kiedy do rzutu wolnego z 18. metra podszedł Krzysztof Żmuda. Pomocnik „Biało-zielonych” uderzył sprytnie obok muru, wyrównując stan meczu.
Podopieczni Pawła Zydronia próbowali pójść za ciosem, lecz od tego momentu musieli rywalizować już nie tylko z juniorami Sanoka, ale i sędziami. Seria ostrych przewinień po stronie gości dawała z kolei okazję Wisłoce na stworzenie zagrożenia ze stałych fragmentów. Raz ekipę Ekoballu uratował słupek, za drugim wyblok, a za trzecim…. MATEUSZ WARZOCHA. Jak do tego doszło? W 90. minucie po wrzuceniu piłki z rzutu wolnego (około 35 metrów), ta minęła skupisko zawodników w polu karnym, zrobiła kozioł i zaskoczyła golkipera z Sanoka. Radość zawodników gospodarzy nie trwała długo, gdy sędzia Warzocha przedwcześnie podniósł chorągiewkę… Oczywiście arbiter bardzo niejednoznacznie starał się wytłumaczyć z podjętej decyzji, jednak my nie kupujemy takich nadinterpretacji. Piłkarzom zasugerował absorbowanie obrońcy, trenerowi absorbowanie bramkarza. Sytuacja jakich setki na meczach profesjonalnego futbolu, a takiego werdyktu jeszcze nie widzieliśmy. Piłka zrobiła kozioł, nikt jej po drodze nie dotknął, wpadła do siatki. Piłkarze stali w bezpiecznej odległości od bramkarza i przeciwników. NIKT NIE PRZESZKADZAŁ, NIKT NIE ABSORBOWAŁ UWAGI. Sędzia Warzocha „przyaktorzył”, poszukał kwadratowych jaj i zabrał ambitnym zawodnikom dębickiej Wisłoki dwa punkty. Szkoda, że w taki sposób niszczy się ducha walki wśród młodych adeptów futbolu.
Naszym juniorom gratulujemy świetnego meczu i życzymy powodzenia w arcytrudnym pojedynku w Rzeszowie, gdzie w sobotę rywalem „Biało-zielonych” będzie SMS Resovia. To zespół, który w tej serii gier pokonał SMS Jarosław w stosunku 16:1!
⤵️⤵️⤵️
🏟️WISŁOKA DĘBICA – Ekoball Sanok 1:1 (0:1)
Bramka: Krzysztof Żmuda (rzut wolny)
👕WISŁOKA: Kopala – Świniuch, Baniak, Mikrut, Pietruszka (46′ Potyrała) – Lis, Orłowski, Żmuda, Radecki (65′ P. Hładyszewski) – Ostafin, Kozioł.