𝐉𝐀𝐑𝐎𝐒Ł𝐀𝐖 𝐔𝐑𝐁𝐀𝐍𝐎𝐖𝐈𝐂𝐙: 𝐉𝐄𝐒𝐓𝐄𝐌 𝐙𝐀𝐃𝐀𝐍𝐈𝐎𝐖𝐂𝐄𝐌, 𝐏𝐑𝐙𝐘𝐒𝐙𝐄𝐃Ł𝐄𝐌 𝐏𝐎𝐌Ó𝐂 𝐖𝐈𝐒Ł𝐎𝐂𝐄.

30 czerwca dosyć nieoczekiwanie został prezesem jednego z najstarszych klubów sportowych w Polsce. Młody, ambitny, rzetelny i poukładany człowiek z sukcesami zawodowymi na koncie. Po dwóch tygodniach pracy w Wisłoce, Jarosław Urbanowicz postanowił podzielić się z kibicami swoimi pierwszymi spostrzeżeniami na temat klubu oraz przedstawić misję, jaką ma do spełnienia na Parkowej 1. Zapraszamy na pierwszy wywiad z nowym prezesem KSW.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Musimy przyznać, że po ogłoszeniu wyników zaskoczenie wśród sympatyków Wisłoki było ogromne. Skąd w ogóle pomysł, aby kandydować na prezesa?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Podczas rozmów środowiskowych zostałem poproszony o pełnienie tej funkcji jako osoba, która z jednej strony ma doświadczenie zawodowe, a z drugiej nie jest uwikłana w żadne układy polityczne czy skonfliktowana z jakimikolwiek grupami. Z racji tego, iż od lat pasjonuję się futbolem, zauważyłem duży progres sportowy, jaki osiągnęła w niedługim czasie Wisłoka. Niestety nie idzie to w parze z organizacją oraz finansami, a przecież tylko one mogą zapewnić dalszy rozwój. Nie będę używał pustych sloganów i frazesów o wielkiej miłości do Wisłoki, ponieważ daleko mi do najwierniejszych kibiców, jacy meldują się co tydzień na Parkowej bądź na wyjazdach. Jestem zadaniowcem i przychodzę pomóc „Biało-zielonym”, gdyż znam wielu ludzi, którzy tutaj grali – sympatyzuję z nimi, a przy okazji darzę ogromnym szacunkiem klub z tak bogatą historią i tradycjami.

Moim głównym celem jest zbudowanie profesjonalnie działającego mechanizmu, Wisłoki funkcjonującej jak dobrze prosperująca firma. Chciałbym, żeby była ona postrzegana nie tylko jako klub, ale również produkt marketingowy. Aby tak się stało, należy oddzielić przeszłość grubą kreską, gdyż nie ma już czasu na zaszłości i kłótnie. Od teraz liczy się tylko współpraca i merytoryczne zarządzanie. To idealna pora na zjednoczenie środowiska biznesowego, a także pozytywne relacje z władzami miasta, gminy czy powiatu. Moim marzeniem jest również doskonalenie kształcenia młodzieży według modelu: sport + nauka + wychowanie. Mam wiele pomysłów, które z pomocą zaufanych ludzi możemy wdrożyć w Wisłoce, by podnieść jej jakość i prestiż.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Czym się pan na zajmuje na co dzień i jak zamierza połączyć obowiązki służbowe z funkcją prezesa klubu sportowego?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Aktualnie jestem zatrudniony w firmie z branży motoryzacyjnej, gdzie odpowiadam za zarządzenie działem sprzedażowo-handlowym. Od 12 lat, równolegle z pracą zawodową, pomagam w prowadzeniu drużyny Olimp Soccer Team, występującej w Halowej Lidze Firm Dębickich. Po pierwszych dniach pobytu na Parkowej, muszę stwierdzić, że jestem mocno zaskoczony ilością obowiązków, jaka spoczywa na barkach w zasadzie garstki ludzi organizujących ten klub. W normalnych warunkach przydałoby się tutaj kilka etatów, gdzie każdy mógłby się zająć sprawami dotyczącymi stricte Wisłoki. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, czego dokonało Stowarzyszenie KS Wisłoka 1908 Dębica. Ile cierpliwości i czasu zostało włożone w wyprowadzeniu Wisłoki na ten poziom. Mam nadzieję, że uda mi się w pełni kontynuować misję dalszego rozwoju, a moja żona nie wystawi mi walizek za próg (śmiech).

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Wynik sportowy osiągnięty przez Wisłokę w tym sezonie napawa optymizmem. Gorzej ma się jednak sytuacja organizacyjno-finansowa. Chcielibyśmy poznać pomysły nowego prezesa na wyjście z tego marazmu. Zacznijmy może od organizacji…

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Przychodząc do klubu miałem w głowie plan, który teraz postaramy się wdrożyć wspólnie z całym zarządem. Założyłem sobie, że struktura i podział kompetencji w KS Wisłoka Dębica będzie opierał się na pięciu pionach: finanse, sport, marketing, akademia piłkarska, administracja. W każdym z nich wyznaczymy osoby odpowiedzialne za określone zadania. Na pewno będziemy bazować na dużym doświadczeniu i wiedzy pana Jana Skowrońskiego, który zna ten klub jak własną kieszeń. Radek Garlewski pozostanie przy pozyskiwaniu sponsorów ze Śląska, natomiast ja, Kacper Bieszczad i Jakub Kolbusz skupimy się na firmach lokalnych. Rolę łącznika z Polonią i sponsorami w Chicago świetnie wypełnia Marek Raś, za co jesteśmy mu dozgonnie wdzięczni. Sprawy sportowe pozostają w rękach szkoleniowców – myślę, że duet Dariusz Kantor, Wacław Maciosek radzi sobie na tym polu znakomicie. Kontakty z kibicami, poszukiwanie pieniędzy z różnego rodzaju dotacji, programów, organizacja dnia meczowego – przy tych aspektach widziałbym Marcina Batorę. Ważną rolę odgrywa marketing, a także koordynowanie działań promocyjnych w akademii – tutaj liczę na dalszą współpracę z Mateuszem Ożogiem. W klubie pomaga jeszcze kilka osób, które są na wagę złota, jak choćby Mariusz Krasoń czy Wojciech Rzeźnik. Cały czas poszukujemy nowych twarzy, dlatego bardzo gorąco zachęcam wszystkich do działania na rzecz Wisłoki. W przyszłości powinniśmy wprowadzić też kilka ciekawych pomysłów i rozwiązań administracyjnych.

– Wisłoka to nie tylko piłka nożna, ale również siatkówka i zapasy. Liczę bardzo mocno na współpracę z Witoldem Brniakiem, gdyż musimy wspólnie określić plany na rozwój akademii siatkarskiej. Chciałbym, żeby kobiety również stanowiły o sile tego klubu. Nie sposób nie wspomnieć o zapasach, które od lat są wizytówką Klubu Sportowego Wisłoka Dębica. Postaramy się pozyskiwać finanse na częstsze wyjazdy, obozy i udział w turniejach, mających na celu rozwijać fizycznie naszych wychowanków. Nie wszystkie zadania i role zostały jeszcze przydzielone, ale myślę, że w niedługim czasie każdy będzie już wiedział z co odpowiada.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Dobrze wiemy, że Wisłoka żyje z miesiąca na miesiąca i tylko dzięki ciężkiej pracy kilku ludzi oraz wsparcia i ofiarności kibiców jest w tym miejscu, w którym jest. Co zrobić, aby powiększyć grono sponsorów, unikając sytuacji „łatania dziur”?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Tak jak wspomniałem na samym początku – musimy zacząć traktować Wisłokę jak produkt biznesowo-marketingowy. Wykorzystać zasoby klubowe do realizacji projektów i współpracy z przyszłymi sponsorami. Przekonać ich do tego, że warto inwestować w Wisłokę, nie tylko z sentymentu i przynależności emocjonalnej, ale również w ramach dealu ekonomiczno-społecznego. Chciałbym rozpocząć renowację budynku klubowego, który zatrzymał się w latach 70-tych. W ramach możliwości, będziemy stopniowo odnawiać poszczególne pomieszczenia, by zyskały na wartości – czy to pod wynajem, czy dla własnych celów. W najbliższym czasie wyremontujemy świetlicę, gdyż miałaby ona spełniać podwójną rolę – jako sala konferencyjno-szkoleniowca dla piłkarzy oraz wykładowa dla dzieciaków z akademii. Przydałoby się na pewno wykonanie elewacji, poprawiającej wygląd estetyczny, co też mamy na wglądzie. Przed sezonem dokonamy inwentaryzacji powierzchni reklamowej na stadionie, starając się wygospodarować jeszcze więcej miejsca dla naszych darczyńców. Przygotowujemy dodatkowe materiały promocyjne, przydatne w rozmowach z przedstawicielami firm, odnawiamy kontakty z dawnymi sponsorami. Pracujemy nad projektem, który jeszcze bardziej miałby zjednoczyć kibiców wspierających miesięcznymi składkami Wisłokę w ramach członkostwa w Stowarzyszeniu czy „Klubie 100”. Środki pozyskane z programów partnerskich nie są zbyt duże, a patrząc na potencjał drzemiący w trybunach Park Arena, liczymy na to, że od przyszłego sezonu więcej osób zaangażuje się w pomoc dla klubu. To tylko część pomysłów, jakie stawia sobie za cel do realizacji prezes i nowy zarząd. Mam nadzieję, że wkrótce zauważycie pierwsze efekty.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Na zebraniu mówił pan o akademii i ważnej roli jaką odgrywa młodzież. Czy ma pan już zaplanowane działania, które trzeba podjąć?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Młodzież to absolutnie priorytet w projekcie pt. Wisłoka Dębica. W pierwszej kolejności będziemy kontynuować rozmowy na temat utworzenia Szkoły Mistrzostwa Sportowego, które zostały podjęte jeszcze przed moim przyjściem. Chcemy uatrakcyjnić model trenowania w szkółce, dać dzieciakom i młodzieży dodatkowe narzędzia do pracy nad samym sobą oraz podnoszenia umiejętności w innych dziedzinach. Zamierzamy rozmawiać z młodzieżą o przyszłości, wskazywać mocne i słabe strony. Stworzyć warunki oraz alternatywę dla tych, którzy będą chcieli obrać inną drogę, przygotować ich do dobrego wejścia w dorosłe życie. Należy położyć większy nacisk na kwestie naborowe, przyciągnąć do akademii jeszcze więcej dzieci. Okres pandemii storpedował wiele planów, dlatego musimy nadrobić je z nawiązką.

Liczymy na wsparcie miasta oraz starostwa w kontekście pozyskania nowych miejsc pod budowę boisk piłkarskich, gdyż na ten moment sytuacja nie wygląda najciekawiej, a możliwości ku temu są. Rozbudowa infrastruktury sportowej na Parkowej to kluczowy element tej układanki. Zauważamy co najmniej trzy miejsca, które można zagospodarować na place do treningów dla dzieci, jak również pełnowymiarowe boisko dla pierwszego zespołu. Mam nadzieję, że burmistrz Mariusz Szewczyk oraz starosta Piotr Chęciek pójdą na współpracę i wspólnie stworzymy odpowiednie warunki dla rozwoju dla przyszłych biało-zielonych pokoleń.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Czy ruszymy w końcu temat mitycznej trybuny z zapleczem i co z nawodnieniem murawy?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇: – Temat trybuny na pewno nie został zamknięty, jednak do realizacji tak dużego przedsięwzięcia potrzebne jest pozyskanie przez miasto dużych środków zewnętrznych. Wiemy, że są przymiarki do złożenia wniosku w ramach Programu Inwestycji Strategicznych finansowanego z Rządowego Funduszu Polski Ład. Kto wie, może tutaj należy upatrywać naszej szansy. Na pewno będziemy cały czas monitorować te działania. Odnośnie systemu nawodnienia były małe komplikacje, ale udało się już znaleźć firmę, która wykona to zadanie. Prace ruszą jeszcze w lipcu, tak więc szykujcie się na szybkie granie na Park Arena.

𝗥𝗲𝗱𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮: Reasumując, jakie są główne cele, które stawia sobie nowy prezes Wisłoki oraz wizja klubu na najbliższe lata?

𝗝𝗮𝗿𝗼𝘀ł𝗮𝘄 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗼𝘄𝗶𝗰𝘇:

– utrzymanie poziomu sportowego przy jednoczesnym wzmocnieniu budżetu finansowego klubu (szanse na przyszłość),
– profesjonalizacja wszystkich aspektów i segmentów, na których oparte jest działanie klubu,
– rozwój infrastruktury sportowej, poszerzenie bazy treningowej,
– pozyskanie większej liczby sponsorów,
– zacieśnienie współpracy z instytucjami miejskimi,
– dążenie do utworzenia SMS z nowym modelem kształcenia,
– wsparcie wszystkich sekcji w KS Wisłoka Dębica

‹ Wszystkie aktualności