𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐈𝐄: 𝐖𝐈𝐒Ł𝐎𝐊𝐀 𝐑𝐄𝐀𝐊𝐓𝐘𝐖𝐔𝐉𝐄 𝐑𝐄𝐙𝐄𝐑𝐖𝐘.

ℕ𝕠𝕨𝕪 𝕡𝕣𝕠𝕛𝕖𝕜𝕥 𝕚 𝕟𝕠𝕨𝕪 𝕡𝕠𝕞𝕪𝕤ł 𝕟𝕒 𝕡𝕣𝕠𝕘𝕣𝕖𝕤.

Pragniemy poinformować, iż od przyszłego sezonu Wisłoka Dębica powołuje do życia drugą drużynę, która będzie występować na poziomie 5. ligi. Działacze i trenerzy „Biało-zielonych” przekonują, że nowy model rezerw powinien zaprocentować w przyszłości napływem wychowanków do pierwszego zespołu. O projekcie opowiedział nam dyrektor sportowy klubu, Wacław Maciosek.

– Długo zastanawialiśmy się nad drugą drużyną i w końcu wspólnie doszliśmy do wniosku, że warto powołać do życia ten projekt. Chcemy jednak, aby różnił się on od poprzedniej wersji rezerw, a mianowicie miałby zostać oparty na juniorach Akademii Piłkarskiej Wisłoki Dębica plus zawodnikach z pierwszego zespołu, którzy nie rozegrali wystarczającej liczby minut w III lidze. Uważamy, że jest to dobry sposób, na to, aby młodzi zawodnicy mieli takie przetarcie przed trudami gry w seniorskiej piłce, a przy okazji mogli się nauczyć wielu rzeczy od starszych kolegów. Tak naprawdę, im wcześniej adepci szkółki rozpoczną rywalizację z seniorami, tym szybciej będą mogli się zaadoptować do wymagających warunków, jakie stawia przed nimi makroregion. Oczywistym jest również, że łatwiej obserwować juniorów pod kątem przydatności do pierwszej drużyny, gdy rywalizują w okręgówce, aniżeli w lidze juniorskiej. Okręgówka powinna być już takim papierkiem lakmusowym, kiedy mówimy o możliwości zadebiutowania w III lidze – tłumaczy Wacław Maciosek.

– Funkcjonowanie drugiej drużyny będzie oparte na odpowiednich, profesjonalnych treningach (przewidujemy nawet 4 jednostki), które poprowadzą ambitni i chętni do nauki ludzie. Podjęliśmy decyzję powierzenia zespołu Mateuszowi Wójcikowi oraz Tomaszowi Zychowi. Rezerwy miałyby grać tym samym systemem, co seniorzy, natomiast zarówno ja jak i Darek Kantor, będziemy odpowiadać za monitorowanie postępów czynionych przez juniorów. Naszym celem jest stworzenie sytuacji, gdzie w końcu większa liczba wychowanków może przebić się do III ligi.
Mamy też nadzieję, że pozostali chłopcy, którzy trenują w ościennych klubach, zdecydują się na podobny krok i dołączą do projektu – zachęca II trener „Biało-zielonych”.

– Aby móc utworzyć drugą drużynę, musieliśmy zdecydować o wycofaniu juniorów starszych. Po licznych konsultacjach doszliśmy do wniosku, że projekt juniorów w takiej formie, jaka była dotychczas, po prostu nie miał sensu. Niestety, ale na ten moment brakuje zawodników, co jest także problemem innych szkółek, więc na jakiś czasu musimy zamrozić tę opcję. Dopóki z młodszych roczników nie napłynie odpowiednia liczba graczy, by odtworzyć drużynę na wyższym poziomie w tej kategorii wiekowej, ciężko mówić o rozwoju i progresie. Nie chcieliśmy również dopuścić do sytuacji, gdzie łączone są roczniki i tak naprawdę trenerzy nie mają możliwości wypracowania żadnych schematów. Proszę sobie wyobrazić system szkolenia, kiedy jeden zawodnik gra w trzech grupach: trampkarzach, juniorze młodszym, juniorze starszym. Chcemy powoli normować te anomalia, dając teraz szanse naszemu najlepszemu rocznikowi wykazania się w seniorskiej piłce i kontynuacji biało-zielonej tradycji – przekonuje dyrektor sportowy Wisłoki Dębica.

‹ Wszystkie aktualności