𝐖𝐘𝐌𝐀𝐑𝐙𝐎𝐍𝐀 𝐈𝐍𝐀𝐔𝐆𝐔𝐑𝐀𝐂𝐉𝐀 𝐖 𝐍𝐈𝐄𝐓𝐘𝐏𝐎𝐖𝐘𝐂𝐇 𝐎𝐊𝐎𝐋𝐈𝐂𝐙𝐍𝐎Ś𝐂𝐈𝐀𝐂𝐇.

W sobotę piłkarze Wisłoki Dębica pokonali u siebie Siarkę Tarnobrzeg 4:1 (1:0) w meczu 21. kolejki III ligi (gr. IV). Bramki dla „Biało-zielonych zdobyli Patryk Zygmunt, Łukasz Siedlik x2 oraz Damian Lubera. Jedynego gola dla gości strzelił natomiast z rzutu karnego Bartosz Sulkowski.

Pojedynek z Siarką Tarnobrzeg na inaugurację rundy wiosennej zostanie zapamiętany na dłużej i to nie tylko ze względu na kapitalny wynik uzyskany przez „Biało-zielonych”. Covidowa rzeczywistość sprawiła, że stadiony dla kibiców zostały zamknięte, a więc by podglądnąć jak sprawują się podopieczni Dariusza Kantora, należało wykupić transmisję online, albo szukać dobrej miejscówki w okolicach stadionu yyy wróć – Euroboiska. Po raz pierwszy w historii Wisłoka zagrała mecz ligowy na sztucznej nawierzchni w roli gospodarza. Jak się ostatecznie okazało, dla naszych zawodników był to dodatkowy handicap. Rywale trenowali co prawda w podobnych warunkach, ale na dużo węższym boisku, a dobrze wiemy, że rozmiar ma tutaj znaczenie…

Pierwsza niepokojąca wiadomość, jaką zauważyli kibice po ogłoszeniu składu, to brak Damiana Łanuchy w wyjściowej „11”. Kapitan Wisłoki narzeka na drobny uraz, a trenerzy nie chcieli ryzykować zdrowiem swojego lidera. „Łanek” miał dostać maksymalnie 20 minut i dograć jedno, dwa podania otwierające, co zresztą uczynił. Ale zanim dojdziemy do puenty, zacznijmy od początku. Podopieczni Dariusza Kantora wyszli na Siarkę w ustawieniu 3-4-3, szukając od razu możliwości założenia wysokiego presingu. W pierwszym kwadransie podobała nam się szczególnie akcja Dawida Sojdy z Łukaszem Siedlikiem, gdzie w końcowej fazie fotowoltaiczny napastnik Wisłoki uderzył minimalnie obok słupka. Kolejna groźniejsza szarża na bramkę gości zakończyła się już powodzeniem. Debiutujący w dębickiej ekipie Janek Kozłowski uruchomił lewym skrzydłem Dawida Sojdę, a ten dośrodkował przytomnie na nabiegającego Patryka Zygmunta. Popularny „Bambo” skopiował swoje wykończenie z jednego ze sparingów, dając prowadzenie Wisłoce. Po golu na 1:0 gospodarze nieco zwolnili, natomiast Siarka dostała w prezencie kilka stałych fragmentów. W doliczonym czasie pierwszej połowy Hubert Król został nabity z bliskiej odległości w rękę i sędzia Patryk Świerczek wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Bartosz Sulkowski. Do przerwy 1:1 ze wskazaniem na dębiczan.

Dziesięć minut po wznowieniu gry, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał aktywny Sulkowski. To w znacznym stopniu ułatwiło „Biało-zielonym” realizację planu, jakim było wywalczenie kompletu punktów. Piłkarze Wisłoki tradycyjnie już musieli nas maksymalnie wyczekać, lecz kiedy ruszyli, mogliśmy nucić z uśmiechem na ustach znany kawałek grupy T.A.T.U – „Nas nie dogoniat”. Podopieczni Dariusza Kantora w piorunujący sposób wypunktowali przeciwnika. W 75. minucie ponownie dał o sobie znać Patryk Zygmunt, dogrywający piłkę w pole karne z bocznego sektora. W „szesnastce” znakomicie odnalazł się Łukasz Siedlik i choć początkowo przypisywaliśmy swojaka Józefiakowi z Siarki, to po weryfikacji z chłopakami z 90minut.pl, przyznaliśmy również trafienie naszemu snajperowi. Nie minęło 120 sekund, a Siedlik podwyższył na 3:1, wykorzystując przy tym podanie do pustaka od mądrze grającego w tym meczu Dawida Sojdy. Po wejściu zmienników, „Biało-zieloni” stwarzali kolejne sytuacje. Szkoda na pewno akcji, w której Tomasza Palonek strzelał z ostrego kąta, mając lepszą możliwość dogrania do Dariusza Kamińskiego lub Damiana Łanuchy. Mamy jednak nadzieję, że „Palon” zrewanżuje się kolegom w następnym meczu. Sporo ożywienia przyniosło także wejście Sebastiana Pawlaka i Damiana Lubery. W samej końcówce Wisłoka operowała piłką na przedpolu Siarki, szukając akcji kombinacyjnych na jeden, dwa kontakty. W doliczonym czasie „Łanek” zaprezentował nam swoje firmowe podanie prostopadłe, a idealnie wychodzący „Luber” w pięknym stylu ustalił wynik meczu. Cieszy fakt przełamania się naszego napastnika, który po raz ostatni trafił do siatki rywali w III lidze na inaugurację sezonu, w meczu wyjazdowym z…. Siarką. Podopieczni Dariusza Kantora i Wacława Macioska zagrali bardzo dobre zawody i z dużym zaciekawieniem będziemy wyczekiwać spotkania z Wisłą Sandomierz, które zostanie rozegrane wyjątkowo w Ostrowcu Świętokrzyskim.

***

🏟️𝐖𝐢𝐬ł𝐨𝐤𝐚 𝐃ę𝐛𝐢𝐜𝐚 – 𝐒𝐢𝐚𝐫𝐤𝐚 𝐓𝐚𝐫𝐧𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞𝐠 4:1 (1:0)
⚽1:0 Zygmunt 23′ (asysta Sojda)
⚽1:1 Sulkowski 45′-karny
⚽2:1 Siedlik 75′ (asysta Zygmunt)
⚽3:1 Siedlik 77′ (asysta Sojda)
⚽4:1 Lubera 90′ (asysta Łanucha)

🟨Żółte kartki: Gajewski, Szołtys, Bierzało, Sulkowski, Rogala – Król, Kantor (poza boiskiem)
🟥Czerwona kartka: Sulkowski 56′ (dwie żółte)
Sędzia: Patryk Świerczek (Brzesko)

👕𝐖𝐢𝐬ł𝐨𝐤𝐚 𝐃ę𝐛𝐢𝐜𝐚: Libera – Król, Cabała, Kozłowski – Zygmunt (81′ Wójcik), Fedan, Prokop (78′ Łanucha), Rębisz – Sojda (78′ Palonek), Siedlik (81′ Pawlak), Kamiński (81′ Lubera).

Galeria

‹ Wszystkie aktualności