
𝗗𝗔𝗥𝗜𝗨𝗦𝗭 𝗞𝗔𝗡𝗧𝗢𝗥: 𝗗𝗢𝗕𝗥𝗬 𝗠𝗘𝗖𝗭 𝗭 𝗡𝗢𝗪𝗬𝗠𝗜 𝗪𝗔𝗥𝗜𝗔𝗡𝗧𝗔𝗠𝗜.
– Za nami trzeci mecz kontrolny z bardzo wymagającym rywalem. Trzeba przyznać, że pierwsza połowa spotkania okazała się całkiem wyrównana, gdzie obie drużyny chciały grać w piłkę i zaprezentowały miły dla oka futbol. Strzeliliśmy bramkę po odbiorze w wysokiej strefie, a straciliśmy pechowo – po rykoszecie. Od początku próbowaliśmy trochę innego ustawienia, które wyglądali dzisiaj obiecująco – powiedział po środowej potyczce z Garbarnią trener Dariusz Kantor.
– W drugiej połowie, po kilku zmianach w przerwie, oraz tych w końcówce meczu, gospodarze osiągnęli przewagę. Muszę jednak powiedzieć, iż w przekroju całego pojedynku na pewno nie byliśmy tłem dla przeciwnika, a sam wynik mógł być nawet nieco lepszy – dodał szkoleniowiec Wisłoki.
– Z najlepszych okazji jakie mieliśmy to ta Sebastiana Fedana, kiedy sędzia nie uznał zdobytego przez niego gola czy sytuacja sam na sam z bramkarzem niewykorzystana przez Łukasza Siedlika. Kilka razy urwał się też Kamil Rębisz, ale zabrakło ostatniego podania. Pozytywnym aspektem jest również występ wielu młodych zawodników, bo dzisiejszy sparing kończyliśmh ośmioma młodzieżowcami na boisku – podsumował trener „Biało-zielonych”.
